Likwidacja szkolnictwa specjalnego? To już się dzieje, a MEiN patrzy na to i milczy!


Mimo rosnącej liczby dzieci z różnego rodzaju trudnościami w ciągu czterech lat rządów PiS zlikwidowano co piątą szkołę specjalną. Teraz ministerstwo edukacji chce im zafundować prawdziwą rewolucję

Łączenie poprzez dzielenie i likwidację, zmiana szyldów i pieczątek, ograniczenie dostępu do nauki i uderzenie w zarobki pracowników. Czy coś nam to przypomina? Owszem, wszystkie dotychczasowe „bezkosztowe reformy” edukacji autorstwa ostatnich ekip w MEN (obecnie MEiN).

„Edukacja dla wszystkich – ramy rozwiązań legislacyjno-organizacyjnych na rzecz wysokiej jakości kształcenia włączającego dla wszystkich osób uczących się” – taki tytuł nosi 188-stronicowy projekt kolejnej „reformy” ekipy PiS w polskiej oświacie. Po podstawówkach, gimnazjach, szkołach średnich, szkolnictwie zawodowym, reformie programowej, systemie oceny pracy i awansu nauczycieli przyszedł czas szkolnictwo specjalne.

O „Edukacji dla wszystkich” w wydaniu MEiN pisaliśmy już w Głosie kilkakrotnie. Nie jest to łatwy w lekturze dokument. Operowanie ogólnikami, unikanie konkretów, powtórzenia,

 

język balansujący na granicy bełkotu,

zabiegi stylistyczne godne „trenerów” w korporacjach – wszystko to sprawia, że dyrektorowi, nauczycielowi czy rodzicowi dziecka z niepełnosprawnością, dla którego szkoła specjalna jest oknem na świat i jedyną nadzieją na przyszłość, trudno zorientować się, jaką przyszłość MEiN szykuje tego typu placówkom.

Z mętnego tekstu można jednak coś wyłowić. 188 stron „ram rozwiązań legislacyjno-organizacyjnych” można streścić w kilku krótkich punktach:

>> przeorganizowanie zasad przyjmowania dzieci i młodzieży do przedszkoli, szkół i placówek specjalnych tak, by coraz więcej uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi trafiało do szkół ogólnodostępnych;

>> umożliwienie przekształcania placówek specjalnych w ogólnodostępne;

>> połączenie poradni z centrami pomocy rodzinie i przekształcenie ich w centra dziecka i rodziny (w tym kontekście – odebranie nauczycielom poradni uprawnień z Karty Nauczyciela);

>> likwidacja opinii i orzeczeń.

Czy te kwestie rzeczywiście są najważniejsze? Czy nie ma innych problemów, z którymi zmagają się na co dzień nauczyciele, rodzice i uczniowie?

Nieodpowiednie warunki lokalowe i brak wyposażenia to problemy, z jakimi zmaga się najprawdopodobniej aż 3/4 szkół specjalnych – tak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli opublikowanego niedawno, bo w styczniu br. Kontrolerzy zrobili coś, czego śladów w 188-stronicowym dokumencie MEiN po prostu nie ma – sprawdzili, co w swoim miejscu pracy chcieliby poprawić nauczyciele specjaliści i czego w placówkach najbardziej potrzeba.



(…)

 

Piotr Skura

 

Cały tekst – tylko w Głosie Nauczycielskim nr 16-17 (e-wydanie)



Pozostałe artykuły w numerze 16-17/2021: