Po interwencjach Związku MEN poprawia Kartę. Drakońskie przepisy dyscyplinarne przejdą do historii?


Dyrektor nie będzie musiał wysyłać do rzecznika dyscyplinarnego wszystkich skarg na nauczycieli posądzanych o „naruszenie praw i dobra dziecka”. W ciągu dwóch tygodni sprawdzi, czy skarga jest zasadna, czy nie

Po ponad roku od uchwalenia przez Sejm – na wniosek MEN – nowych przepisów dotyczących postępowań dyscyplinarnych nauczycieli ministerstwo postanowiło poprawić własne błędy, które uderzyły w tysiące nauczycieli w całym kraju. Wreszcie! Prawdopodobnie uda się w końcu doprowadzić do finału ważną sprawę, o której załatwienie ZNP walczył od kilkunastu miesięcy!

 

Naprawianie błędów

Przypomnijmy – problem pojawił się po ostatniej, przeprowadzonej w czerwcu 2019 r. nowelizacji KN. Sejm wprowadził do Karty rozwiązania pozwalające karać nauczycieli dyscyplinarnie za uchybienia określone w art. 108 Kodeksu pracy. Chodzi o drobne uchybienia przeciwko organizacji pracy, przepisom bezpieczeństwa i higieny, przepisom przeciwpożarowym itp. Od 1 września ub.r. nauczyciel może otrzymać za nie dyscyplinarkę, jeśli przy tej okazji zostało naruszone „dobro dziecka”. Przy czym pojęcie „dobro dziecka” nie jest nigdzie zdefiniowane, w efekcie czego dyrektorzy zaczęli kierować do rzeczników dyscyplinarnych sprawy, które wcześniej rozstrzygano w zakładzie pracy.

W lutym br. podczas ostatniego przed pandemią spotkania MEN-owskiego Zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty doszło w tej sprawie do porozumienia ministerstwa ze związkami zawodowymi (przede wszystkim z ZNP, który od początku sprzeciwiał się absurdalnym przepisom).



(…)

 

Piotr Skura

 

Więcej – tylko w Głosie (nr 29-30, e-wydanie)



Pozostałe artykuły w numerze 29-30/2020: