Na rozwiązanie czekają problemy ważne dla mieszkańców obszarów peryferyjnych, popegeerowskich wsi i slumsów


Z dr. Włodzimierzem Durką, prezesem Szczecińskiego Towarzystwa Socjologicznego, socjologiem z Uniwersytetu Szczecińskiego, rozmawia Leszek Wątróbski

Szczecińskie Towarzystwo Socjologiczne powstało w 2013 r. Jakie były początki Waszego stowarzyszenia? I czym się zajmujecie?

– STS powstało w środowisku socjologów związanych z Instytutem Socjologii naszego uniwersytetu. Powołanie stowarzyszenia poprzedziły długoletnie przygotowania i doświadczenia, sięgające wręcz lat 90., kiedy po przełomie ustrojowym ówczesne władze województwa i miasta oraz innych urzędów szczecińskich bardzo chętnie szukały porady wśród nas, socjologów. Wiele osób z naszego środowiska podjęło wówczas pracę poza uczelnią – m.in. w administracji publicznej. I właśnie wszystkie te osoby były założycielami.

Od początku najważniejsze dla nas jest inicjowanie, tworzenie i realizacja projektów, które służą rozwojowi regionu. Wraz z powstaniem STS zabiegaliśmy o publikację efektów naszych analiz i badań empirycznych. Współpracujemy z uczelniami wyższymi Pomorza Zachodniego oraz instytucjami i organizacjami rządowymi, samorządowymi i pozarządowymi zajmującymi się bezpośrednio lub pośrednio diagnozą problemów społecznych. Przez cały czas współpracujemy również z Polskim Towarzystwem Socjologicznym i jego szczecińskim oddziałem.



(…)

 

Cała rozmowa – GN nr 7-8 (e-wydanie)



Pozostałe artykuły w numerze 7-8/2021: